Książki · Myśli rozczochrane

Od pierwszego wejrzenia, czyli wcale-nie-wpis o początkowych zdaniach książek

Napisać książkę podobno nie jest wcale trudno. Wystarczy wymyślić fabułę, kilka postaci, dodać trochę dialogów i już gotowe. Tylko jak to zrobić, by od samego początku zainteresować czytelnika? Kojarzycie Josepha Granda  z „Dżumy” Camusa? On, jak nikt, rozumiał fundamentalne znaczenie pierwszego zdania. Swoje – o amazonce jadącej Laskiem Bulońskim na wspaniałej kasztance – cyzelował latami. Inna sprawa, że nigdy nie wyszedł poza nie. Na szczęście na świecie istnieje mnóstwo pisarzy, którzy nie tylko posunęli się znacznie dalej w pisaniu książek, ale i samym początkiem potrafi czymś zaintrygować.

Lucjan pominie tutaj oczywistości, które na dobre weszły do (pop)kultury, jak słowa Tołstoja o rodzinach szczęśliwych i nieszczęśliwych czy niemiłosiernie wyeksploatowany cytat z „Dumy i uprzedzenia” o potrzebach bogatego kawalera. Zresztą jego celem nie jest przedstawiać najbardziej znane rozpoczęcia książek, ale te, które na nim osobiście zrobiły największe wrażenie. Powody były rozmaite, ale z grubsza można je podzielić na dwie grupy: ciekawość i zaintrygowanie (gdy chciał się dowiedzieć, dlaczego coś się stało i w ogóle o co chodzi) oraz zachwyt nad samym zdaniem – jego konstrukcją, rytmem czy doborem słów.

Żeby już nie przedłużać: poniżej spis, bez komentarza i w kolejności przypadkowej:

 

„Lesio Kubajek postanowił sobie, że zamorduje personalną.”

Joanna Chmielewska, Lesio

 

„Nie będę ukrywał: jestem pensjonariuszem zakładu dla nerwowo chorych, mój pielęgniarz obserwuje mnie, bodaj ani przez chwilę nie spuszcza z oka, w drzwiach bowiem jest judasz, a oko pielęgniarza ma w sobie ów brąz, który mnie, niebieskookiego, nie potrafi przejrzeć.”

Günter Grass, Blaszany bębenek

 

„Miałam w Afryce farmę u stóp gór Ngong.”

Karen Blixen, Pożegnanie z Afryką

 

„Jestem nudziarą.”

Monika Szwaja, Jestem nudziarą

 

„Czy udałoby mi się spotkać Magę?”

Julio Cortazar, Gra w klasy

 

„Przyjaciele gratulowali mi idioty.”

Wiktor Jerofiejew, Życie z idiotą

 

„Prawiek jest miejscem, które leży w środku wszechświata.”

Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy

 

„W naszym kraju szef musi być łysy i mieć wielki brzuch.”

Alain Mabanckou, Jutro skończę dwadzieścia lat

 

„Pierwsza środa każdego miesiąca była istnym dniem Sądu, dniem wyczekiwanym ze strachem, znoszonym mężnie i zapominanym co rychlej.”

Jean Webster, Tajemniczy opiekun

 

„Wszystko to zdarzyło się mniej więcej naprawdę.”

Kurt Vonnengut, Rzeźnia nr 5

 

„Myślę, że płakała na moim pogrzebie.”

Etgar Keret, Pizzeria „Kamikadze”

 

„Następnego ranka po tym, jak uratowaliśmy świat od zagłady, rześki blask słońca opromieniał miasteczko.”

Aleksandra Janusz, Asystent czarodziejki

 

„Poznał ją na tym samym polu, na którym dwadzieścia sześć lat później umarł pod pożartym księżycem.”

Jakub Małecki, Dygot

 

„Kiedy z drzew wysokich spadają liście umierające, lubię cicho i wytwornie marzyć o moim życiu.”

Zofia Nałkowska, Książę

 

„Wiele lat później, stojąc naprzeciw plutonu egzekucyjnego, pułkownik Aureliano Buendía miał przypomnieć sobie to dalekie popołudnie, kiedy ojciec zabrał go z sobą do obozu Cyganów, żeby mu pokazać lód.”

Gabriel García Márquez, Sto lat samotności

W zdecydowanej większości dalszy ciąg książek rozpoczynających się od powyższych zdań, spełniły pokładane w nich nadzieje. A jeśli nawet nie – cóż, przynajmniej w pamięci pozostał ich początek.

A czy Wy macie jakiejś swoje ulubione pierwsze zdania? Albo takie, które skłoniły Was do przeczytania danej książki?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s