Książki

Z kogo się śmiejecie? Czyli Lucjan o zbiorze opowiadań Sławomira Mrożka „Trzy dłuższe historie”

Ilekroć Lucjan zetknie się ze słynnym cytatem Gogola  „Z czego się śmiejecie? z samych siebie się śmiejecie!”, zawsze przychodzi mu najpierw na myśl Mrożek. Nikt tak jak on nie potrafi pokazać absurdów codzienności, a przede wszystkim w swój charakterystyczny prześmiewczy sposób nie ukazuje nam nas samych. Nie inaczej jest w „Trzech dłuższych historiach”, składających się,…… Czytaj dalej Z kogo się śmiejecie? Czyli Lucjan o zbiorze opowiadań Sławomira Mrożka „Trzy dłuższe historie”

Książki

Po nocy przychodzi cień, czyli Lucjan o książce Anny Bolavy „W ciemność”

Z czym kojarzy wam się czerwiec? Z początkiem wakacji, słońcem, zapachem łąki i ciepłym deszczem czy raczej z betonową duchotą przed burzą, niemiłymi zapachami w komunikacji miejskiej i narastającym przedurlopowym zmęczeniem? Zapewne wszystko zależy od sytuacji. Dla Anny, głównej bohaterki i jedynej narratorki książki „W ciemność”, czerwiec to ulubiony miesiąc w roku – czas najbardziej…… Czytaj dalej Po nocy przychodzi cień, czyli Lucjan o książce Anny Bolavy „W ciemność”

Książki · lektury z dzieciństwa

Kto szuka, nie błądzi, czyli Lucjan o trylogii „Kroniki Saltamontes” Moniki Marin

Kto z nas nigdy niczego nie szukał? Zgubionych kluczy, promocji w księgarni czy lepszej pracy? Ale nie wszystko można w łatwy sposób znaleźć. Do nich należą np. dom, rodzina czy szczęście. I właśnie tych ostatnich bardzo pragną dwaj chłopcy: Adam i Aleks. Obaj mieszkają w niemieckim sierocińcu i właśnie skończyła się druga wojna światowa. Z…… Czytaj dalej Kto szuka, nie błądzi, czyli Lucjan o trylogii „Kroniki Saltamontes” Moniki Marin

Książki · Myśli rozczochrane

Lucjan na jesienną chandrę, czyli książki poprawiające nastrój, cz. 2

Za oknem wciąż jesienna plucha, więc Lucjan kontynuuje swój przegląd lektur poprawiających nastrój. W zeszłym tygodniu pisał o książkach zabawnych – tych, które potrafią rozśmieszyć do łez, ale też i takich wywołujących przelotny uśmiech. Dzisiaj chce przedstawić trochę inną kategorię: książek pozytywnych, rozgrzewających wewnętrznie – po prostu ciepłych. Trudno je precyzyjnie zdefiniować, ale to takie,…… Czytaj dalej Lucjan na jesienną chandrę, czyli książki poprawiające nastrój, cz. 2

Książki · Myśli rozczochrane

Lucjan na jesienną chandrę, czyli książki poprawiające nastrój, cz. 1

Już skończyła się złota polska jesień, rozpieszczająca nas słońcem, ciepłem i malowniczymi kolorami, a teraz za oknem widać głównie ciemność i deszcz. W takich warunkach nic bardziej naturalnego niż owinięcie się kocem (lub kotem – tu istnieją dwie szkoły), zadbanie o kubek gorącej herbaty z malinami i zatonięcie w lekturze. Jeżeli w dodatku przygniatają nas…… Czytaj dalej Lucjan na jesienną chandrę, czyli książki poprawiające nastrój, cz. 1

Książki · Myśli rozczochrane

Od pierwszego wejrzenia, czyli wcale-nie-wpis o początkowych zdaniach książek

Napisać książkę podobno nie jest wcale trudno. Wystarczy wymyślić fabułę, kilka postaci, dodać trochę dialogów i już gotowe. Tylko jak to zrobić, by od samego początku zainteresować czytelnika? Kojarzycie Josepha Granda  z „Dżumy” Camusa? On, jak nikt, rozumiał fundamentalne znaczenie pierwszego zdania. Swoje – o amazonce jadącej Laskiem Bulońskim na wspaniałej kasztance – cyzelował latami.…… Czytaj dalej Od pierwszego wejrzenia, czyli wcale-nie-wpis o początkowych zdaniach książek

Książki

Z ciszy i śmiechu, czyli Lucjan o książce „Lud. Z grenlandzkiej wyspy” Ilony Wiśniewskiej

Podobno podróże kształcą, nawet te całkiem krótkie. Zetknięcie z nowymi ludźmi i miejscami, czasem z odmienną kulturą i językiem musi zostawić po sobie jakiś ślad. Dobrze, gdy te wrażenia dotyczą dalekiej Północy.  Jeszcze lepiej, gdy zostaną   zawarte w książce. A najlepiej, gdy napisze ją Ilona Wiśniewska. Po Spitsbergenie i Finnmarku autorka wyrusza na Grenlandię, a…… Czytaj dalej Z ciszy i śmiechu, czyli Lucjan o książce „Lud. Z grenlandzkiej wyspy” Ilony Wiśniewskiej